Święta w wersji light

Data 21. gru, 2010 dodał Paulina w Odchudzanie

Święta kojarzą się nam wszystkim z suto zastawionymi stołami, pysznymi domowymi smakołykami, zapachem  choinek i barszczu z uszkami.  Z czym jeszcze?  Ze strachem o figurę, dobre samopoczucie i suwak w sylwestrowej kreacji.  Święta to  sprawdzian dla naszej silnej woli, gdy na stole jest tyle pysznych, kalorycznych potraw. Jak więc przetrwać te dni i nie przybrać na wadze, nie odmawiając sobie świątecznych smakołyków? Wystarczy, że będziecie przestrzegać kilku wskazówek.

Wigilijne ryby

Karp jest chudą rybą, jednak nie zapominajmy o tym, że nieodpowiednio przygotowany może zamienić się w bombę kaloryczną. Lepszy i zdrowszy będzie karp gotowany lub pieczony w rękawie foliowym. Możemy go przygotować np. w galarecie (dzwonek ma 180 kcal). Zrezygnujmy lepiej z karpia smażonego, obtoczonego panierką, który ma aż 225 kcal.
Śledzie są tłustymi rybami. Jeśli chcemy by były bardziej dietetyczne przygotujmy je na bazie ryb w occie lub z dodatkiem jogurtu naturalnego. Nie dodawajmy do nich śmietany, oleju czy majonezu. Możemy ewentualnie lekko skropić łyżeczką oliwy z oliwek.
Pamiętajmy- ryby zawierają tłuszcze omega 3. Ten wyjątkowy rodzaj tłuszczu ułatwia, a nie utrudnia odchudzanie. Oprócz tego mięso karpia poprawia odporność, a śledzie są bogate w witaminy – w tym w cenną B12, wspomagającą działanie mózgu.

Zupy

Zupa grzybowa lub rybna nie powinna być doprawiona śmietaną (300 g= 140 kcal). Możemy natomiast użyć jogurtu naturalnego lub całkowicie zrezygnować z zabielania zupy (300g zupy grzybowej niezabielanej to tylko 90 kcal). Zupę grzybową najlepiej zastąpmy  delikatnym barszczem czerwonym. Jest on małokalorycznym daniem- czysty i bez dodatków zapewnia tylko 55 kcal (w 250 ml). Jeśli skusimy się na barszczyk z dodatkiem 6-8 uszek z grzybami (100g) zapewnimy sobie porcję aż 245 kcal.  Zupa ta zawiera kwas foliowy, witaminę C i B1, a także cenne pierwiastki mineralne – przede wszystkim żelazo, odgrywające istotną rolę w produkcji komórek krwi. Barszcz wpływa korzystnie na pracę serca, zapobiega miażdżycy i nadciśnieniu. Jest także zdrowy dla wątroby.

Bigos

Bigos z kiełbasą i mięsem jest wyjątkowo ciężkostrawny i pozbawiony większości witamin poprzez długotrwałe gotowanie. Aby uzyskać lekkostrawny i niskokaloryczny bigos, bogaty w błonnik i witaminy, użyjmy świeżej kapusty zamiast kiszonej i wyłącznie mięsa drobiowego (bez skórki). Doprawmy  świeżym koperkiem lub tymiankiem, pomidorami i suszonymi śliwkami. Duśmy na paru łyżkach oleju rzepakowego (nie dłużej niż 30 minut). Tego typu zmiany z pewnością pozytywnie wpłyną na funkcje przewodu pokarmowego a przy okazji ochronią przed niekontrolowanym wzrostem masy ciała.

Pierogi

Do ich zrobienia najlepiej użyjmy cienkiego ciasta i większej ilości farszu. Nie polewajmy ich tłuszczem ani smażoną cebulą- to niepotrzebnie zwiększy ilość niezdrowego tłuszczu. Najmniej kaloryczne będą te z wody. Wybierzmy pierogi z kapustą (85 kcal), które są mniej kaloryczne od tych z kapustą i grzybami (100 kcal) oraz mięsem (150 kcal). Do ich przyrządzenie użyjmy najlepiej mąki razowej (mąka razowa zachowuje się inaczej niż zwykła, dlatego trzeba ją o wiele dłużej ugniatać aż stanie się giętka).

Sałatki

Nie dodajemy do nich majonezu (100g to 190 kcal). Zamiast niego- łyżkę oliwy z oliwek oraz przyprawy. Możemy także zastąpić chociaż połowę porcji majonezu lekkim jogurtem (porcja takiej sałatki zapewni 120kcal).

Słodkości

Ciasta są nieodzownym atrybutem Świąt. Kutia, makowiec, piernik- niestety wszystkie są bardzo kaloryczne. Nie rezygnujmy z nich jednak całkowicie. Możemy odrobinę spróbować, pamiętajmy jednak o umiarze. Makowiec- w kutii, czyli z pszenicą i bakaliami, dostarcza aż 420 kcal (100g). Plaster rolady makowej to aż 255 kcal. Spośród świątecznych ciast wybierzmy najlepiej piernik- zawarte w nim przyprawy przyspieszają trawienie.  Biały cukier zastępuje się w nich miodem – który korzystnie wpływa na serce i ma działanie bakteriobójcze i przeciwzapalne. Wraz z dodawanymi do piernika przyprawami korzennymi miód uspokaja nerwy (o które przy rodzinnych spotkaniach niestety nietrudno:). Mak natomiast wspomaga przemianę materii i zapobiega miażdżycy. Zrezygnujmy z tortów i ciast zawierających krem- to istna bomba kaloryczna!

Napoje

Soki owocowe, napoje gazowane pojawiają się w czasie Świąt częściej niż zazwyczaj. Podobnie jak słodkie smakołyki, są źródłem cukru i dlatego należy ich raczej unikać lub ograniczyć ich spożywanie. Ilość wypijanych w ciągu dnia płynów nie powinna być mniejsza niż 2 litry. Wśród płynów nie wpływających negatywnie na pracę przewodu pokarmowego wymienić można: niegazowaną wodę mineralną, słabe napary z kawy i herbaty oraz kompot bez dodatku cukru.
Nieodłącznym elementem Świąt jest kompot z suszu, który jest bardzo zdrowy. Jeśli tylko nie dodamy do niego zbyt dużo cukru (jedna łyżeczka cukru to 40 kcal), on również przysłuży się naszej figurze – jest bowiem bogaty w błonnik, który hamuje apetyt i usprawnia działanie układu trawiennego. Kompot możemy posłodzić naturalnie suszonymi daktylami i morelami albo słodzikiem.

Pamiętajmy o spożywaniu pokarmów z duża ilością błonnika- chleba razowego, kaszy, warzyw i owoców.
Kiedy, mimo wszystko, nie uda nam się oprzeć świątecznym smakołykom, wypijmy zieloną herbatę lub napar z imbiru, który podkręci przemianę materii.

Wartość kaloryczna wybranych potraw świątecznych:

- zupa rybna – z karpia (400g) – 330 kcal
- kapusta z grzybami (200g) – 200 kcal
- karp panierowany, smażony (150g) – 370 kcal
- filet z dorsza panierowany, smażony (150g) – 300 kcal
- filety z kurczaka (bez skóry), panierowany, smażony (150g) – 350 kcal
- kaczka pieczona ze skórą (150g) – 480 kcal
- schab pieczony ze śliwką (150g) – 330 kcal
- pierogi z grzybami – 3 – 4 sztuki – (100g) – 250 kcal
- kompot z owoców suszonych (250g) – 100 kcal
- kutia (100g) – 280 kcal
- makowiec (50g) – 180 kcal
- sernik domowy (50g) – 120 kcal
- keks (50g) – 160 kcal
- pierniczki (50g) – 160 kcal
- piernik z orzechami (50g) -175 kcal
- migdały – 25 szt. (25g) – 140 kcal
- orzechy laskowe – 35 szt. (25g) – 160 kcal
- orzechy włoskie – 5 szt. (25g) – 160 kcal
- orzechy pistacjowe – 50 szt. – 150 kcal
- suszone śliwki – 4 szt. (25g) – 65 kcal
- daktyle – 3 szt. (25g) – 70 kcal
- rodzynki – 1,5 łyżki (25g) – 70 kcal
- suszone jabłka – 4 mniejsze plasterki (25g) – 60 kcal
- suszone morele – 5 małych szt. (25g) – 70 kcal

Pamiętajcie o magicznych, niepowtarzalnych zapachach Świąt, które są ucztą dla naszych zmysłów. W ten świąteczny czas nabierają mocy i czynią ten okres jeszcze bardziej wyjątkowym. Pomarańcza, wanilia, drzewo sandałowe, goździki, cynamon, kolendra- te zapachy oddziałują na psychikę, sprowadzając harmonię, spokój, dodają również energii. Ja już się cieszę na samą myśl, wypełniającego mój rodzinny dom, korzennego zapachu pierniczków…

A Wam z czym kojarzą się Święta? Z jakim smakiem, z jakim zapachem?

Tagi: , , ,

Oceń artykuł

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (3 votes, average: 4,33 out of 5)
Loading ... Loading ...

2 komentarze to “Święta w wersji light”

  1. agaton 22 grudnia 2010 at 17:01 #

    Bardzo dobry. Warto się z nim zapoznać przed Świętami. Ale…. Przypomina mi się dowcip opowiedziany przez Pana Daukszewicza.
    Przychodzi FACET do lekarza. Panie Doktorze. Jak rzucę picie, palenie i przestanę się uganiać za dziewczynkami to czy będę żył?
    A lekarz – A po co?
    No właśnie. Pytanie filozoficzne. Po co żyjemy. Czy zawsze i wszystkiego sobie odmawiać
    Miłych Świąt
    Andrzej

    • Paulina 23 grudnia 2010 at 0:24 #

      Panie Andrzeju,
      wydaje mi się, że dowcip Pana Daukszewicza znakomicie demaskuje naszą hedonistyczną naturę. Warto zadać sobie pytanie:” czy w życiu chodzi nam tylko o przyjemności?? Na nasze życie sklada się szereg przyjemności- niestety większość z nich daje nam tylko chwilowe poczucie szczęścia, które potem przeradza się w dręczące wyrzuty sumienia. Myślę, że bardziej dążymy do konkretnych celów, które mają np. ulepszyć nasze życie… Nie chodzi mi o całkowity brak przyjemności, lecz raczej umiar i opanowanie, o które w czasie wigilijnych spotkań rodzinnych przy stole, bardzo ciężko… Nie musimy przygotowywać całej dietetycznej kolacji świątecznej, ale powolutku wprowadzać do naszego menu pewne zmiany w przygotowaniu potraw, które z kolei wpłyną na zmianę naszych nawyków żywieniowych.
      Ja otwarcie przyznaję: w tym roku z pewnością nie odmówię sobie jednej rzeczy- rybki (o zgrozo- smażonej (!)przygotowanej przez seniora rodziny. A co!
      Życzę Wesołych Świąt i samych miłych chwil spędzonych z najbliższymi.
      Paulina


Dodaj komentarz

Proszę wypełnij wymagane pola i nie wyrażaj się wulgarnie. Twój email nie będzie publikowany.

Możesz używać tagów HTML:: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>