Recepta na odchudzanie… w garści

Data 23. kwi, 2012 dodał Paulina w Odchudzanie

Moi drodzy, kto z Was lubi liczyć kalorie? A może inaczej sformułuję to pytanie – kto z Was ma dostatecznie dużo czasu i cierpliwości, by to robić? Domyślam się, jak brzmi odpowiedź i dlatego dziś – słów kilka o prostym i wygodnym sposobie na pozbycie się nadmiaru kilogramów. Sposób ten każdy z Was ma w garści! :)

Dieta garściowa, bo o niej mowa, to dobra metoda dla wszystkich tych, którzy nie chcą, by proces odchudzania był tym, co na co dzień angażuje ich najbardziej. Podstawowa zasada jest bardzo prosta: podczas każdego posiłku jesz tyle, ile mieści się w Twojej garści (dla spragnionych definicji: w garści, czyli w dłoni z lekko ugiętymi palcami ;) ). W najprostszym przeliczeniu na podstawowe jednostki miary i wagi garść to ok. 250 ml i 250 gramów. Oczywiście objętość garści uzależniona jest od wielkości dłoni – mężczyźni, mający dłonie większe niż kobiety, będą zjadali odpowiednio więcej.

Pozstałe zalecenia tej metody odchudzania można streścić w kilku punktach:

1. Jemy maksymalnie 5-6 posiłków dziennie, co 2,5-3 godziny

W początkowym okresie może się nam przydać np. alarm w komórce – dzięki któremu nie przegapimy pory kolejnego posiłku; z czasem nowy rytm posiłków wejdzie nam w krew i żaden “przypominacz” nie będzie potrzebny.

2. Niewielka ilość musi iść w parze z wysoką jakością

Ilość pokarmu jest z góry i w bardzo prosty sposób określona, dlatego pozostaje nam zwracać uwagę na to, co jemy; innymi słowy: unikamy “śmieciowego” jedzenia: fast-foodwó (mimo że np. hamburger mieści się z łatwością w każdej przeciętnej garści), wysoko przetworzonych produktów (np. zupek instant), węglowodanów prostych i produktów mających wysoki Indeks Glikemiczny (m.in. białe pieczywo, biały cukier, słodycze), tłuszczów nasyconych (czyli głównie pochodzenia zwierzęcego oraz potrwa smażonych). Ograniczamy też spożycie soli (zastępując ją ziołami wzbogacającymi smak, a jednocześnie wspomagającymi trawienie).

3. Dbamy o to, aby w naszej garści znajdowały się:

- produkty z mąki pełnoziarnistej i razowej (ciemne pieczywo – ale uwaga! – czytamy skład; ciemny kolor to często efek barwienia karmelem; makaron razowy) oraz węglowdany złożone (brązowy lub dziki ryż, kaszę gryczaną i jaglana, pęczak, płatki owsiane) – przyspieszają spalanie tkanki tłuszczowej, dodają energii niezbędnej do pracy i ćwiczeń fizycznych, dostarczają cennych witamin z grupy B i składników mineralnych

- tłuszcze nienasycone – ich głównym źródłem są ryby i olej roślinny,

- pełnowartościowe białko (znajdziemy je w jajach, pieczonych rybach i rybach w sosie własnym, drobiu, białym odtłuszczonym serze,  fasoli, cieciorce, groszku) – aby je strwaić organizm musi się “wysilić”, dzięki czemu przez długi czas nie odczuwamy głodu

- warzywa i owoce – najlepiej podczas każdego posiłku zjeść surowy owoc lub warzywo (owoce do 1 i 2 śniadania, ponieważ zawierają więcej cukrów i zaostrzają apetyt)

- woda - możemy pić jej dużo, nawet do 5 l dziennie; najlepiej wybierać nasyconą minerałami (możemy kupić wodę mineralną średniozmineralizowaną albo – w sklepie dla sportowców – odżywkę mineralną, którą po prostu będziemy dodawać do wody z kranu; oprócz wody wskazana jest też zielona herbata

4. Ratujemy się błonnikiem

Jeśli początki okażą się trudne (a może tak być, zwłaszcza jeśli mamy żołądek przyzwyczaojny do znacznie większych porcji jedzenia niż garść – domyślam się, że tak właśnie jest) i będziemy odczuwać silny głód, można nieco oszukać apetyt, dodając do posiłków błonnik. Spokojnie – po upływie ok. tygodnia żołądek obkurczy się i przyzwyczai do nowych zasad żywieniowych (uczucie głodu między posiłkami będzie stopniowo zanikać).

Niewątpliwą zaletą tej metody jest jej prostota i łatwość zastosowania. Nie jest szczególnie czasochłonna, a za to – efektywna (stosując dietę garstkową można schudnąć nawet do 6 kg w ciągu miesiąca). A co najważniejsze – dieta garściowa obkurcza żołądek i kształtuje dobre nawyki żywieniowe – zwłaszcza nawyk nakładania małych porcji, który pomaga uchronić się przed efektem jo jo.

Na koniec ciekawostka: podobno właśnie dzięki tej diecie Viktoria Beckham schudła i wróciła do formy po ostatniej ciąży ;)

Chętnie poznam Wasze opinie na temat diety garściowej, a jeśli ktoś zdecyduje się ją zastosować (lub już stosuje) – także relacje i osobiste wrażenia :) Zachęcam do komentowania!

Tagi: , , , , , ,

Oceń artykuł

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 votes, average: 3,50 out of 5)
Loading ... Loading ...

Jeden komentarz to “Recepta na odchudzanie… w garści”

  1. NIEmiszczKamil 25 października 2012 at 13:41 #

    masz zupełną rację, anie tak szczerze, po treningu ja np. robię się bardzo głodny i ciężko mi jest nie zjeść wszystkiego co mam pod ręką, więc wtedy zajadam się jabłkami !! polecam tą metodę wszystkim. One szybko przechodzą przez jelita i nie zawierają tłuszczów :)


Dodaj komentarz

Proszę wypełnij wymagane pola i nie wyrażaj się wulgarnie. Twój email nie będzie publikowany.

Możesz używać tagów HTML:: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>