O karnawale, postanowieniach i zupie kapuścianej

Data 09. sty, 2008 dodał ilona w Odchudzanie

Witam w Nowym Roku 2008!:) Mam nadzieję, że porady z poprzedniego postu, dotyczące przedsylwestrowych porządków, choć troszkę się przydały i w nowy rok weszliście lekkim krokiem (choć pewnie większość także i chwiejnym, ale w tą noc to nawet wskazane;)

I nadszedł karnawał, który niestety kończy się już 31 stycznia. Ze względu jego krótkiego trwania, tym bardziej trzeba ruszyć się z fotela, wykorzystać go w pełni i udać na tańce. Poddanie ciała rytmom muzyki nie tylko poprawia samopoczucie, ale jakże pięknie kształtuje sylwetkę. Wystarczyło popatrzeć na zmieniające się ciała gwiazd z telewizyjnych tanecznych show!

Podczas godziny intensywnego tańca można spalić nawet ok. 420 kalorii, czyli każda minuta to średnio 7 spalonych kalorii!!! Czyż nie brzmi to obiecująco?:) (są to dane średniego wydatku energetycznego, ilość spalonych kalorii zależy od intensywności tańca i masy ciała).

A jak z Waszymi noworocznymi postanowieniami? Ja od jakiegoś czasu rezygnuję z ustalania sobie wygórowanych celów, których osiągnięcie nie jest stuprocentowo pewne. Lepiej wyznaczać kilka mniejszych celów i metodą małych kroków dążyć do tego większego. Każdy kolejny mały sukces zachęca do osiągania następnych. W ten sposób nie następuje zniechęcenie i rozczarowanie. To samo idealnie odnosi się do kwestii odchudzania. Nie zakładajcie od razu, że do konkretnego dnia schudniecie 20, 30 kg. Lepiej za początkowy cel wyznaczyć to, co jest bardziej realne do zrealizowania, czyli np. 2-5 kg. Gdy już ten cel osiągniecie, wyznaczcie sobie kolejny, a potem kolejny, itd. To motywujący do działania sposób.

Moje koleżanki studentki już wzięły się za realizowanie noworocznych postanowień i wszystkie, jak razem mieszkają, tak razem nagotowały kapuśniaku i przeszły na dietę kapuścianą. Ciekawa jestem jak długo wytrzymają na tej kapuście. Jedna traktuje te kilka dni jako oczyszczanie, a druga ma zamiar spalić co nieco tłuszczyku. Kibicuję im, choć sama preferuję bardziej racjonalne metody odżywiania. Kiedyś dałam się namówić na 2, 3 dni o takiej kapuściance i do dziś nie mogę jej przełknąć. W sumie czemu się dziwić, skoro przez cały tydzień głównie tylko ją się je;) A może ktoś z Was skusił się na nią i osiągnął trwały efekt?

Mini Market Odchudzania posiada w swoim asortymencie tabletki „Dieta kapuściana”, składające się z naturalnych składników i zawierające 3-krotnie więcej wyszczuplających substancji czynnych w porównaniu z ową zupą. Podobno skuteczne. Jeśli moje zawzięte koleżanki zaczną się krzywić na sam zapach zupy, polecę im tabletki. Oby tylko po tej restrykcyjnej kapuściance miały siłę na karnawałowe szaleństwa…

Ilona

Tagi: , ,

Oceń artykuł

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading ... Loading ...

5 komentarze to “O karnawale, postanowieniach i zupie kapuścianej”

  1. ilona 10 lutego 2008 at 21:38 #

    Po tak rygorystycznej diecie trzeba bardzo uważać, bo efekt jojo może nastąpić bardzo łatwo. Przede wszystkim należy jeść niskokaloryczne produkty, żadnych smażonych, ciężkostrawnych rzeczy, zawiesistych sosów, tłustych potraw, gdyż byłaby to katorga dla wyposzczonego żołądka. Dieta ta jest uboga w białko, żelazo, produkty zbożowe, dlatego też po jej zakończeniu należy je stopniowo wprowadzać do jadłospisu. Chude mleko (np. owsianka na śniadanie), maślanka, kefir, gotowane lub duszone mięsko, ryby, warzywa, zupy bez zasmażki, pieczywo ciemne lub chrupkie. Musisz się później pilnować, zliczaj kalorie, by przez pewien czas nie przekraczać 1000 kcal.
    Co do jadłospisu najlepiej napisz do naszego dietetyka, który na pewno poradzi Ci co można jeść, a czego się wystrzegać. Oto link do darmowych porad dietetyka: http://e-figura.pl/viewforum.php?id=14
    Powodzenia:)

  2. karo 10 lutego 2008 at 21:03 #

    Witam
    Jestem na czwartym dniu diety kapuscianej.
    Ogolnie jest ok. Przede wszystkim czuje sie lepiej a i kilogramy leca jak szalone ;P
    Obawiam sie tylko jednego mianowicie efektu jo-jo.
    Wiem ze trzeba sie pilnowac z jedzeniem. Nie wiem na co moge sobie pozwolic i w jakich ilosciach, zeby przyzwyczic swoj organizm do jedzenia bardziej urozmaiconych posilkow.
    Pomocy!!!!1

  3. ilona 22 stycznia 2008 at 16:22 #

    Same owoce, czy same warzywa plus tabletki, to byłoby bardzo rygorystyczne posunięcie. Myślę, że najlepiej stosować te tabletki razem z zupą lub z jakąś niskokaloryczną dietką.

  4. Ula 21 stycznia 2008 at 9:26 #

    ja na tej diecie wytrzymuję 2, 3 dni i robi mi się niedobrze od zupy. może rzeczywiście tabletki byłyby lepsze.. ale tak samo się stosuje jak w diecie 7-dniowej? 1 dzień owoce plus tabletki, 2 dzień warzywa plus tabletki, zamiast zupy????

  5. Dorka 17 stycznia 2008 at 16:19 #

    Witam!
    Dieta kapusciana jest rzeczywiscie skuteczna o ile ma sie silna wole. Ja srednio chudne do 5 kiloramow po tyodniu. Przy czym prane zaznaczyc iz bezposrednio po diecie nalezy sie nieco opamietac z szalenstwami kulinarnymi gdyz moze dojsc do efektu jojo.
    Zycze wytrwalosci o powodzenia!


Dodaj komentarz

Proszę wypełnij wymagane pola i nie wyrażaj się wulgarnie. Twój email nie będzie publikowany.

Możesz używać tagów HTML:: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>