O ukrytych grubaskach
Data 27. kwi, 2008 dodał ilona w Odchudzanie
Cóż… wiele osób odchudza się chcąc zgubić tłuszczyk, zaczyna rygorystyczną dietę, z lenistwa nie ćwiczy, a organizm zamiast tłuszczu pozbywa się w rezultacie wody. Osoba chudnie, cieszy się niemiłosiernie, a prawda jest taka, że ilość tłuszczu w organizmie pozostaje taka sama lub tylko minimalnie się zmniejsza. Mam nadzieję, że odkrycie tej prawdy nie przyczyni się do wzrostu nastrojów depresyjnych u odchudzających się, a będzie bodźcem do rozpoczęcia treningów
Kiedy dietę wspomożemy ćwiczeniami, wtedy organizm zacznie redukować tłuszczyk i pojawią się mięśnie. Dzięki przyrostowi mięśni waga może nawet wzrosnąć, ale w rezultacie organizm i tak będzie odchudzony, a raczej w tym przypadku – odtłuszczony.
A teraz cenna rada – w celu skutecznej eliminacji tłuszczu ważne, by ćwiczyć minimum 3 razy w tygodniu po 45 minut, jeść regularnie 5-6 razy dziennie, a dzienny jadłospis układać tak, by jak najwięcej było w nim białka, węglowodanów w umiarkowanych ilościach, a tłuszczu jak najmniej. Jest to ważne, gdyż przekroczenie procentowej normy tłuszczu może powodować problemy sercowe, cukrzycę. Jego norma w organiźmie dla 25-letniej dziewczyny to 20–30 %, dla mężczyzny – 10–20 %.
Warto więc pofatygować się i pójść do miejsca, które dysponuje odpowiednim sprzętem do mierzenia tłuszczu, np. lekarza, klubu sportowego i dowiedzieć się ile tego złego posiadamy w sobie. W funkcję pomiaru tkanki tłuszczowej zaopatrzone są również wagi dostępne w Mini Markecie Odchudzania. Myślę, że warto się w taką zaopatrzyć.
Jeśli już zaopatrzycie się w taką wagę lub zdecydujecie zbadać w jakimś specjalistycznym miejscu, to znalazłam metody, by pomiar był jak najbardziej skuteczny. Otóż po wysiłku fizycznym należy odczekać 2-3 godziny, wynik może być nierzetelny po wypiciu kawy, coli, podczas brania leków, a najlepiej robić pomiary przez kilka dni i wyliczyć z niego średnią arytmetyczną.
Nie pozostało mi nic innego jak życzyć Wam skutecznego pomiaru, a przede wszystkim skutecznego eliminowania tłuszczyku, a nie tylko wody!:)
A ponadto optymistycznego wiosennego nastroju:)
Ilona

