<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Podjadaniu mówimy „Nie”!</title>
	<atom:link href="http://blog.mmo.pl/36/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.mmo.pl/36/</link>
	<description>Blog sklepu internetowego MMO.pl</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Feb 2012 13:05:32 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
	<item>
		<title>Autor: ilona</title>
		<link>http://blog.mmo.pl/36/comment-page-1/#comment-387</link>
		<dc:creator>ilona</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Apr 2008 18:42:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.mmo.pl/?p=36#comment-387</guid>
		<description>Dziękuję za plusa:) Z ilości jabłek, które zjadam, to aż dziwne, że mi jeszcze jabłonka w brzuchu nie urosła;) Chipsy buraczane też widziałam, ale akurat wtedy wybrałam oczywiście jabłkowe. W sklepach dostępne są też chipsy bananowe, wprawdzie nie należą do mało kalorycznych, ale to chyba lepsza alternatywa, niż te tłuste ziemniaczane? (pod warunkiem, że wybierzemy te niesłodzone).

Ps. Chipsy buraczane już spróbowane. Hm..smakują trochę jak zaschnięty buraczany sok, przynajmniej te, które ja jadłam. Chyba pozostanę przy jabłkowych. Sklepy ze zdrową żywnością posiadają w ofercie więcej &quot;zdrowych&quot; chipsów, niż zwykłe spożywcze, tak że warto tam szukać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję za plusa:) Z ilości jabłek, które zjadam, to aż dziwne, że mi jeszcze jabłonka w brzuchu nie urosła;) Chipsy buraczane też widziałam, ale akurat wtedy wybrałam oczywiście jabłkowe. W sklepach dostępne są też chipsy bananowe, wprawdzie nie należą do mało kalorycznych, ale to chyba lepsza alternatywa, niż te tłuste ziemniaczane? (pod warunkiem, że wybierzemy te niesłodzone).</p>
<p>Ps. Chipsy buraczane już spróbowane. Hm..smakują trochę jak zaschnięty buraczany sok, przynajmniej te, które ja jadłam. Chyba pozostanę przy jabłkowych. Sklepy ze zdrową żywnością posiadają w ofercie więcej &#8220;zdrowych&#8221; chipsów, niż zwykłe spożywcze, tak że warto tam szukać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: dietetyk</title>
		<link>http://blog.mmo.pl/36/comment-page-1/#comment-388</link>
		<dc:creator>dietetyk</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Apr 2008 12:18:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.mmo.pl/?p=36#comment-388</guid>
		<description>Hej

Duży plus dla Ciebie za pogryzanie jabłuszek :)samo zdrowie !!! zresztą dowiedli tego nasi Polscy naukowcy z Wrocławia wykazując ich antyrakowe działanie.Co do chipsów jabłkowych, to rzeczywiście dobre rozwiązanie, donoszę że wymyślono już chipsy buraczane:) Jeszcze ich nie próbowałam, ale nie omieszkam kupić z ciekawości :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hej</p>
<p>Duży plus dla Ciebie za pogryzanie jabłuszek <img src='http://blog.mmo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> samo zdrowie !!! zresztą dowiedli tego nasi Polscy naukowcy z Wrocławia wykazując ich antyrakowe działanie.Co do chipsów jabłkowych, to rzeczywiście dobre rozwiązanie, donoszę że wymyślono już chipsy buraczane:) Jeszcze ich nie próbowałam, ale nie omieszkam kupić z ciekawości <img src='http://blog.mmo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ilona</title>
		<link>http://blog.mmo.pl/36/comment-page-1/#comment-386</link>
		<dc:creator>ilona</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Apr 2008 21:05:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.mmo.pl/?p=36#comment-386</guid>
		<description>Witaj na blogu Aniu, nasz niezawodny dietetyku:)
Masz rację z tymi zakupami w hipermarkecie. Zawsze, gdy głodna wybieram się między półki, to koszyk zapełnia się przegryzkami. Wprawdzie przegryzką, od której jestem uzależniona (jak już wspominałam na blogu) są jabłka, ale o nich akurat źle nie pisałaś, więc mogę mieć czyste sumienie:) No i jeszcze paluszki z sezamem lub makiem, bo chipsów nie lubię (co dziwi moich znajomych). Ach! A co do przegryzek, to w sklepie znalazłam ostatnio chipsy jabłkowe! To taka alternatywa dla wszystkich podjadaczy i &quot;gryzoni&quot;:)
Pozdrawiam:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj na blogu Aniu, nasz niezawodny dietetyku:)<br />
Masz rację z tymi zakupami w hipermarkecie. Zawsze, gdy głodna wybieram się między półki, to koszyk zapełnia się przegryzkami. Wprawdzie przegryzką, od której jestem uzależniona (jak już wspominałam na blogu) są jabłka, ale o nich akurat źle nie pisałaś, więc mogę mieć czyste sumienie:) No i jeszcze paluszki z sezamem lub makiem, bo chipsów nie lubię (co dziwi moich znajomych). Ach! A co do przegryzek, to w sklepie znalazłam ostatnio chipsy jabłkowe! To taka alternatywa dla wszystkich podjadaczy i &#8220;gryzoni&#8221;:)<br />
Pozdrawiam:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

